Marka Cougar od kilku lat konsekwentnie rozwija swoją ofertę sprzętu dla graczy komputerowych, zdobywając coraz większe uznanie na rynku akcesoriów gamingowych. W portfolio producenta znajdują się zarówno myszki, jak i klawiatury, które wielokrotnie zbierały dobre oceny za jakość wykonania, ergonomię oraz funkcjonalność. Do testów trafiły tym razem dwa modele myszy Cougar – 550M i 700M. Dla szerszego porównania zestawiliśmy je również z dwiema konkurencyjnymi konstrukcjami: Delux M811 oraz DM1 Pro od polskiej marki Dream Machines, znanej przede wszystkim z produkcji wydajnych laptopów dla graczy, a obecnie rozwijającej także segment akcesoriów gamingowych.
Delux M811
Zaczniemy od myszki firmy Delux i warto przypomnieć, że nie jest to pierwszy produkt tego chińskiego producenta w naszych testach, ponieważ jakiś czas temu sprawdzaliśmy gryzonia M555 oraz klawiaturę T15 i w naszej ocenie były to dość ciekawe propozycje w swoich półkach cenowych. Teraz mamy okazję sprawdzić myszkę M811 z sensorem Avago 9800, który uchodzi za jeden z lepszych jeśli chodzi o „lasery”.
Sprzęt zapakowany został w solidne sporych rozmiarów pudełko z otwieranym okienkiem, które daje nam możliwość podejrzenia produktu. To tradycyjnie już zawiera informacje na temat najważniejszych cech tego modelu, ale zabrakło choćby szczegółowej specyfikacji na odwrocie opakowania. W środku znajdziemy płytę CD ze sterownikami oraz instrukcję obsługi sprzętu i tu mam drobną uwagę do polskiego wydawcy, ponieważ oprócz płyty przydałby się także adres strony, z której można ściągnąć sterowniki – jak się bowiem okazało napęd optyczny w moim komputerze odmówił posłuszeństwa, a nigdzie w sieci nie mogłem znaleźć stosownego oprogramowania i musiałem się ratować sprawdzaniem aplikacji na pomocniczym laptopie.
Jeśli zaś chodzi o design M811, to Delux jest wierny tzw. gamingowemu stylowi i podobnie jak inne jego produkty, tak i ten stawia na agresywne wzornictwo, które nie każdemu przypadnie do gustu. Myszka na pewno wyróżnia się swoim wyglądem na tle konkurencji, a to za sprawą kanciastych kształtów, połączenia błyszczącego czarnego plastiku (boczne panele) z gumowanymi powierzchniami (wierzchnia część) czy podświetlanych elementów (duży przycisk do zmiany DPI i koloru podświetlenia, otwory w bocznych panelach ala skrzela, logo Delux w tylnej części i przezroczysty elementy z przodu i tyłu). Jak dla mnie to już nieco za dużo i zdecydowanie można było zredukować ilość zastosowanych materiałów, ale jak wiadomo o gustach się nie dyskutuje, więc ostateczną ocenę tego aspektu pozostawiam Wam.
Myszka jest całkiem sporych rozmiarów (132.94 × 80.22 × 42.16 mm), a jej waga także jest znaczna (125 gramów bez kabla), dlatego powinna przypaść do gustu osobom, które lubią poczuć, że mają coś w ręku (bez skojarzeń proszę J). Warto także dodać, że sprzęt jest w pełni symetryczny, co oznacza, że nadaje się równie dobrze dla prawo-, jak i leworęcznych użytkowników.
Muszę przyznać, że pomimo swego nietypowego kształtu M811 zaskakująco dobrze leży w dłoni, a zastosowana w całej górnej części gumowana powierzchnia jest miła w dotyku (oczywiście wiąże się to jednak z trudnym czyszczeniem). Wyprofilowane boki zapewniają wygodne podparcie dla kciuka oraz małego palca (ewentualnie jeszcze serdecznego) i chociaż konstrukcja myszki predysponuje bardziej chwyt typu palm, to preferowany przeze mnie claw (szponowy) także nie nastręczał większych trudności.
W przyciskach głównych zastosowano popularne przełączniki OMRON cechujące się wytrzymałością do 10 milionów kliknięć. Te są stosunkowo ciche i bardzo miękkie (na tyle, że zdarzały mi się przypadkowe wciśnięcia), ale pomimo tego ich sprężystość i szybkość z jaką wracają do pozycji początkowej wypada naprawdę przyzwoicie, co powinno ucieszyć miłośników tych gatunków, gdzie wielokrotne ciągłe klikanie jest na porządku dziennym (czyli MOBA i RTS). Nieco więcej problemów sprawiały mi przyciski boczne charakteryzujące się również dość miękkim i głębokim klikiem, bo ich rozmieszczenie sprawia, że dość ciężko sięgnąć ten dalej wysunięty. Żadnych uwag nie mam za to do dużego przycisku do zmiany profilu/DPI, który umieszczono w centralnym punkcie myszki.
Jeśli zaś chodzi o rolkę, to ta pracuje jak należy z wyczuwalnym skokiem (przycisk pod nią ukryty także jest dość miękki), ale w trakcie testowania pojawił się pewien problem z wyraźnie wyczuwalnym tarciem pojawiającym się zawsze w tej samej pozycji. Co jednak ciekawe, kiedy myszka poleżała przez jakiś czas nieużywana, to usterka zniknęła i nie pojawiła się ponownie – mogła to być więc przypadłość jedynie testowego egzemplarza i trudno jednoznacznie ocenić tę kwestię.
811M otrzymał 1,6-metrowy kabel w materiałowym oplocie, który pochwalić można za sporą elastyczność i bezproblemowość w użytkowaniu. Poza tym, przewód został odpowiednio zabezpieczony w newralgicznych miejscach, nie zabrakło również dławika w jego końcowej części, a uwagę zwraca też pozłacana wtyczka USB w naprawdę masywnej obudowie.
Pod spodem oprócz oczka lasera dostrzeżemy także 4 średniej wielkości teflonowe podkładki, które wypadają dość przeciętnie. Co prawda producent zapewnia o ich dużej trwałości (mogą pokonać odległość nawet do 200 km), ale są po prostu zbyt cienkie, przez co ślizg daleki jest od perfekcji, co wynika pośrednio ze sporego ciężaru myszki, która po dociśnięciu nieco trze o podkładkę. Element ten nie wypada jeszcze źle, ale na pewno nieco poniżej oczekiwań.
Biorąc jednak pod uwagę, że sprzęt kosztuje mniej niż 100 PLN, można uznać, że wypada naprawdę dobrze pod względem jakości wykonania i ergonomii, ale Delux nie uniknął tu kilku potknięć, które można było w prosty sposób wyeliminować (choćby stosując grubsze ślizgacze).
Jak na myszkę dla graczy przystało nie mogło zabraknąć również dedykowanej aplikacji, która rozszerza funkcjonalność sprzętu. Szkoda tylko, że ciągoty producenta do gamingowego przepychu znalazły odzwierciedlenie także w interfejsie oprogramowania, ponieważ to mogłoby być bardziej czytelne i intuicyjne. Na pierwszy rzut oka sterowniki wydają się dość rozbudowane, ale po bliższym zapoznaniu się z nimi łatwo odnaleźć kilka kluczowych niedociągnięć, jak np. brak opcji ustawienia LOD (jego bazowa wartość jest jednak bardzo niska, praktycznie na grubość jednej płyty CD) czy też możliwości przypisania koloru podświetlenia do danej wartości DPI.
Znajdziemy tu kilka typowych zakładek, w tym ustawień podświetlenia, gdzie możemy całkowicie wyłączyć iluminację czy też zmienić tryb pracy ze stałego na oddychający. Delux przypisał 6 kolorów podświetlenia do 6 różnych ustawień DPI i skazani jesteśmy na czerwony, zielony, niebieski, żółty, fioletowy i błękitny. Przy okazji warto wspomnieć o problemie z nierównomiernym podświetleniem, co tyczy się głównie przedniego i dwóch tylnych elementów, które świecą wyraźnie słabiej od pozostałych. W zakładce czułość dostosujemy DPI do każdego z 6 trybów w zakresie od 200 do 8200, skoki są dość spore, bo aż o 200, ale przy tej rozpiętości nikt nie powinien mieć większych problemów z wyborem DPI pod własne preferencje. Dalej mamy ustawienia systemowe (tych nie trzeba chyba wyjaśniać, bo to kopia tego, co znajdziemy w opcjach Windowsa) i zaawansowane (zmiana częstotliwości próbkowania od 125-1000 MHz oraz szybkości od 2 ms do 255 ms). W ustawieniach przycisków przypiszemy zaś wybrane przez nas funkcje poszczególnym przyciskom, a znajduje się tu także dość podstawowy menadżer makro. Wszystkie nasze ustawienia możemy zapisywać na 5 różnych profilach, a warto dodać, że myszka posiada wbudowaną pamięć, więc nawet jak zabierzecie ją do kumpla, to zapamięta wybrane wcześniej wartości.
811M otrzymał jeden z lepszych laserowych sensorów dostępnych na rynku, czyli Avago 9800. Myszka przeszła standardowy zestaw testów, które potwierdziły jego dobrą opinię. Gryzoń wypadł w nich bardzo dobrze i nie odnotujemy tu praktycznie żadnej interpolacji (nawet przy najwyższych wartościach DPI) czy predykcji. Akceleracja mieści się w granicach normy, czyli ok. 5%, co oznacza, że będzie odczuwalna tylko przez tzw. graczy low sens, poza tym charakterystyczny dla laserów smoothing ograniczony został tu do minimum. Myszkę pochwalić trzeba też za maksymalną szybkość wynoszącą 150 IPS, co przekłada się na ok. 3m/s. Co więcej, radzi sobie ona dobrze na wszystkich powierzchniach i niestraszne jej różnorakie podkładki – miękkie i twarde, drewniane blaty, szkło czy białe kartki. Trzeba też zaznaczyć, że zmierzone wartości DPI zgadzały się z tymi podanymi przez producenta, podobnie zresztą jak częstotliwość odświeżania.
W codziennym użytkowaniu mysz najlepiej odnajduje się w grach strategicznych, produkcjach MMO oraz tytułach MOBA, gdzie dodatkowe przyciski programowalne można wygodnie wykorzystać do przypisywania skrótów i makr. Zastosowany sensor laserowy sprawia, że model będzie szczególnie interesującą propozycją dla osób preferujących właśnie tego typu rozwiązania. Gracze nastawieni głównie na dynamiczne strzelanki mogą natomiast bardziej docenić konstrukcje wyposażone w wysokiej klasy sensor optyczny.
W swoim segmencie cenowym Delux M811 prezentuje bardzo dobry stosunek możliwości do ceny. Na plus należy zaliczyć wygodny, ergonomiczny kształt, precyzyjny sensor laserowy oraz solidną jakość wykonania, dzięki którym mysz dobrze sprawdza się podczas wielogodzinnej rozgrywki. Nie oznacza to jednak, że jest to konstrukcja pozbawiona kompromisów. Pewne zastrzeżenia można mieć do jakości ślizgaczy, oprogramowania oraz nierównomiernego podświetlenia, a także działania rolki. Mimo tych niedociągnięć model pozostaje atrakcyjną propozycją dla osób dysponujących budżetem do około 100 zł i szukających funkcjonalnej myszy gamingowej oferującej więcej, niż sugeruje jej cena.